Patrząc na dorosłe dziś osoby z autyzmem, poznając ich doświadczenia, analizując drogi ich rozwoju i oceniając obecny poziom ich funkcjonowania można by dokonywać daleko bardziej świadomych wyborów co do sposobu i rodzaju leczenia, terapii i edukacji autystycznych dzieci, niż mogli to kiedyś robić rodzice dzisiejszych dorosłych.
A jednak – nie widzę zainteresowania tematem… pozostawieni sami sobie rodzice borykają się z życiem swoim i swoich doroslych dzieci, a młodzi rodzice autystycznych dzieci nadal błądzą po omacku…